Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend w Szczawnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend w Szczawnicy. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2016

Plan na weekend w Szczawnicy dla rodziny z dzieckiem

Piątek

Dzień dobry! Witamy na wycieczce w Szczawnicy – będzie zabawny weekend.  W piątek jedziemy do Szczawnicy autobusem. Spotkanie w centrum Krakowa o siódmej. Nocujemy w hotelu Smile w centrum Szczawnicy.
Jemy  kolację w restauracji Czarda – jest bardzo tradycyjna i są tam często koncerty. Jemy pierogi, sałatę i pijemy oczywiście piwo! Będziemy słuchać muzyki ludowej w restauracji i będziemy tańczyć!
Wieczorem po zachodzie słońca idziemy na spacer na promenadę Szczawnicy. Będziemy bardzo zmęczeni! Do jutra.

Sobota

Wstajemy o ósmej i jemy śniadanie w hotelu. Na śniadanie jemy chleb z masłem i dżemem malinowym i pijemy kawę. Przed południem można iść do Pijalni Wód Mineralnych i można próbować wody.
Wieczorem można jechać wyciągiem na górę Palenica, a potem mamy grill obok hotelu.

Niedziela

Rano będziemy jechać na spływ Dunajcem. Jest bardzo ładnie, kiedy jest słońce. Spływ kończy się w Szczawnicy i będziemy tam jeść. Będziemy jeść naleśniki z serem i pomidorami. Matka i ojciec mogą pić piwo. Dziecko może jeść lody.
Kupujemy prezenty dla rodziny – na przykład kartki, oscypek i wódkę dla babci!
Wracamy do Krakowa o osiemnastej.

Mamy nadzieję, że będziecie z nami!



Plan na romantyczny weekend w Szczawnicy

Piątek

W nocy śpimy w hotelu na ul. Szlachtowskiej. Jedziemy do Szczawnicy samochodem.
Jemy kolację w kawiarni „Helenka”, będziemy jeść jako i pić kawę. Wieczorem idziemy na koncert na scenę widowiskową.

Sobota

Jemy śniadanie o dziesiątej w Café „Helenka”. Jemy bułkę i pijemy kawę z mlekiem. Przed południem jedziemy rowerem na Słowację, jedna godzina kosztuje pięć złotych, albo wspinamy się na górę Palenica. Wieczorem relaksujemy się w Pijalni Wód mineralnych albo spacerujemy po parku.

Niedziela

W niedzielę w Szczawnicy jemy śniadanie. Potem jeśli pogoda jest dobra, możemy iść na spacer do Parku Dolnego lub wypożyczyć rowery i jechać wokoło Szczawnicy.
Na obiad możemy dobrze zjeść w restauracji. Proponujemy restaurację regionalną, nazywa się u Polowacy. Są tam zupy, ryby i dużo chleba z serem.
Po południu można iść na romantyczny spacer do Parku Dolnego lub obok rzeki.  Możemy kupować pamiątki w Szczawnicy. Dla kolegi i siostry kupujemy ser regionalny.
Będziemy wracać do Krakowa autobusem. Możemy kupić bilety ze Szczawnicy do Krakowa w biurze podróży na rynku. Nie wiem, kiedy są autobusy do Krakowa, ale możemy pytać.


Weekend w Szczawnicy

Plan na weekend w Szczawnicy, kiedy jest brzydka pogoda i od czasu do czasu pada deszcz.

Piątek

Na weekend w Szczawnicy można nocować w Pienińskiej Klinice Rehabilitacji.  Do Szczawnicy z Krakowa można jechać autobusem. Dworzec jest obok centrum, można tam kupić bilety.
Na kolację można iść do Karczmy u Polowacy. Jest to restauracja regionalna. Proponujemy zjeść zupę i kotlet schabowy i pić kompot. Wieczorem można iść do Jazz Baru na ul. Park Główny i słuchać muzyki.

Sobota

O dziewiątej jemy śniadanie w restauracji regionalnej. Jemy chleb z serem i jogurtem. Gotujemy jajka sami. Przed południem, jeśli interesujemy się historią i kulturą, idziemy do parku, żeby oglądać monument Henryka Sienkiewicza i płytę Marszałka Mikołaja Zyblikiewicza. Wieczorem idziemy do kina na ul. Głównej lub do Jazz Baru na ul. Park Górny i słuchamy muzyki od 18:00 do 22:00.

Niedziela

Rano można wypożyczyć rower. Można zjeść obiad  w restauracji regionalnej, polecamy pierogi z kapustą i grzybami. Można kupować szalik dla koleżanki, oscypek dla brata, soplicę dla dziadka.
Wracamy do Krakowa o czternastej.




Plan na weekend w Szczawnicy dla studentów

Piątek

Nocujemy w hotelu obok przystanku.  Jedziemy do Szczawnicy autobusem. Jemy kolację w restauracji, która nazywa się „u Polowacy”. Proponujemy zjeść kwaśnicę. Wieczorem można iść na spacer.

Sobota

Wstajemy o dziewiątej. Jemy śniadanie w domu, jemy chleb z masłem i owoce, ale obiad i kolację jemy w restauracji.
Jeśli interesujemy się sportem można chodzić po górach. Wieczorem można pić piwo w barze.

Niedziela

Możemy iść do kościoła. Można jeść kwaśnicę w restauracji, polecamy gołąbki albo kurczaka. Dla siostry można kupić sweter, dla kolegi czekoladę a dla dziewczyny kołdrę.

Jedziemy do Krakowa o godzinie szóstej.

Weekend w Szczawnicy

Plan na weekend w Szczawnicy, kiedy jest ładna pogoda i świeci słońce.

Piątek

Jedziemy do Szczawnicy samochodem. Nocujemy w hotelu na ulicy Samorody. Jemy kolację w Restauracji Regionalnej na ul. Nad Grajcarkiem. Proponujemy jedzenie polskie. Wieczorem idziemy do Jazz Baru i słuchamy muzyki.

Sobota

Wstajemy o ósmej albo  o wpół do dziewiątej rano. Na śniadanie można jeść chleb z mięsem i serem i można pić wodę, sok, herbatę albo kawę na ulicy Szalaya. Można też gotować. Gotujemy kurczaka, kotleta albo rybę z frytkami, zimniakiem i sałatą.
Przed południem można pływać, grać w tenisa, grać w piłkę nożną, jeździć na rowerze i biegać po Szczawnicy. Wieczorem możemy oglądać telewizję, iść do kina, do teatru albo na koncert.

Niedziela

Wstajemy o piątej rano. Niedziela jest dniem Boga, a ludzie w Szczawnicy bardzo kochają Boga. Sto lat temu budowali ładny kościół na ulicy Szalaya. Nie jemy śniadania, bo będziemy jeść Jezusa, ale na obiad polecam iść do kawiarni na ulicy Głównej albo Park Dolny. Potem kupujemy ser dla kolegi, brata i mamy. Ser ze Szczawnicy jest smaczny i zdrowy. Będziemy wracać do Krakowa o czwartej po południu.





Plan na weekend w Szczawnicy dla bogatych emerytów.

Piątek

Jedziemy autobusem do Szczawnicy z Krakowa.
W Szczawnicy nocujemy w hotelu na ulicy Samorody. Jemy  w restauracji „Kwaśnica”.  Proponujemy zjeść pstrąga z ziemniakami i marchewkami. Wieczorem pijemy piwo i tańczymy.

Sobota

Wstajemy o ósmej i na śniadanie jemy chleb z serem i pijemy herbatę. Przed południem oglądamy pomnik poświęcony Mieszkańcom Szczawnicy poległym za ojczyznę i monument Henryka Sienkiewicza. Wieczorem chcemy iść do kina i potem pijemy wino.

Niedziela

Rano idziemy do kościoła na ul. Szalaya. Jemy jajko, chleb z masłem i truskawkami i pijemy kawę w restauracji „Kawiarnia Helenka”. Możemy iść do Pijalni Wód Mineralnych.

Kupujemy sukienkę dla wnuczki, biżuterię dla kolegi i lampę do domu.